Opis: | Walczymy o lepszą przyszłość dla całego regionu
Gmina Bełchatów walczy o utrzymanie w swoich granicach Elektrowni Bełchatów. Od 2022 roku energetyczny gigant odprowadza podatki właśnie tutaj i dzięki temu wydatne finansowe wsparcie trafia do wszystkich samorządów powiatu bełchatowskiego. Teraz Elektrowni Bełchatów i związanych z tym wpływów chce dla siebie "polski Kuwejt", czyli najbogatsza w Polsce - Gmina Kleszczów.
Najważniejsze wydarzenie ostatnich dwóch dekad dla gmin, związanych z bełchatowskim zagłębiem górniczo - energetycznym? Bez dwóch zdań była nim zmiana granic między Gminą Bełchatów a Gminą Kleszczów, do której doszło w 2022 roku. Dzięki niej w granicach Gminy Bełchatów znalazły się tereny Elektrowni Bełchatów. A to zmieniło redystrybucję podatków z państwowego koncernu w ten sposób, że przestały płynąć tylko do jednej, małej wiejskiej gminy Kleszczów, a zaczęły trafiać do całego powiatu bełchatowskiego, liczącego prawie 110 tysięcy mieszkańców. Dzięki temu na terenie kilku gmin mogą powstawać kilometry nowych dróg, wodociągów i kanalizacji, szkoły, przedszkola, żłobki. Jak to możliwe?
Bełchatów ma nazwę, a Kleszczów - pieniądze
Wszystko zaczęło się w latach 70. XX wieku, gdy w okolicach Bełchatowa rozpoczęto wydobycie węgla brunatnego. Obok kopalni powstała największa w Europie elektrownia konwencjonalna i cały szereg podmiotów, których działalność związana była z funkcjonowaniem zagłębia. Traf chciał, że wszystkie te obiekty zlokalizowane były na terenie niewielkiej gminy Kleszczów. W latach PRL, gdy całe finansowanie gmin i tak sterowane było odgórnie, nie robiło to na nikim wrażenia. Ale w latach 90. okazało się, że problem jest i to duży. Bo choć zagłębie budowano kosztem całej lokalnej społeczności, a zawodowo związana z nim była większość mieszkańców regionu, to podatki i opłaty środowiskowe, odprowadzane przez kopalnię, elektrownię i spółki wcale nie rozkładały się sprawiedliwie na wszystkie samorządy, tylko trafiały do jednej, małej wiejskiej gminy Kleszczów. Jak to z przekąsem mówiono - Bełchatów dostał nazwę, a Kleszczów pieniądze.
I tak przez kilkadziesiąt lat mieszkańcy całego powiatu ponosili konsekwencje funkcjonowania zagłębia - przede wszystkim te środowiskowe, ale również infrastrukturalne, bo na okoliczne gminy spadły obciążenia związane z remontami dróg wykorzystywanych dla utrzymania zagłębia, czy zaopatrzeniem w wodę odwodnionych terenów. A do budżetu Kleszczowa trafiały olbrzymie środki, dzięki którym powstawała tam infrastruktura, o jakiej inni mogli tylko pomarzyć. Kleszczów dzięki wpływom z państwowego koncernu mógł też przygotować olbrzymie strefy przemysłowe i zaplecze, które pozwala mu teraz ze spokojem myśleć o przyszłości "po węglu".
Remedium - zmiana granic
Na początku XX wieku pojawił się co prawda pomysł, by zmienić granice administracyjne tak, by nie tylko Kleszczów korzystał na działalności zagłębia, ale żadne konkretne propozycje nie padły. Aż do 2019 roku, gdy Gmina Bełchatów złożyła wniosek o zmianę granic między gminami Bełchatów i Kleszczów w ten sposób, by obręb ewidencyjny Wola Grzymalina, na terenie którego znajduje się Elektrownia Bełchatów, znalazł się w granicach Gminy Bełchatów. Co by to zmieniło? Otóż dla gminy posiadanie na swoim terenie Elektrowni Bełchatów to wpływy podatkowe na poziomie 70 mln zł rocznie. Gmina Kleszczów, której w oczy zajrzało widmo utraty tak dochodowego podmiotu, zadeklarowała, że jeżeli granice nie zostaną zmienione, stworzy mechanizm dzielenia się dochodami i środkami finansowymi z okolicznymi gminami, które nie korzystają z wpływów podatkowych z racji funkcjonowania zagłębia, a są dotknięte skutkami jego działalności. Te deklaracje nie przełożyły się jednak na taką pomoc, która byłaby realnym wsparciem dla samorządów. Kleszczów, który miał w 2020 roku wydatki na poziomie, bagatela, niemal 290 mln zł, na pomoc dla innych samorządów i szpitali przeznaczył raptem 13,4 mln zł. Rok później było to już tylko 10,7 mln zł.
W związku z tym w 2021 roku Wojewoda Łódzki uznał, że Kleszczów nie wywiązał się z przyjętych w 2019 roku zobowiązań i we wrześniu 2021 roku sam złożył do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji własny wniosek o zmianę granic na korzyść Gminy Bełchatów. Podkreślił, że Gmina Bełchatów ponosi koszty funkcjonowania kopalni oraz elektrowni w zbliżonym stopniu jak gmina Kleszczów. I jedynie zmiana granic może przełożyć się na faktyczne zmniejszenie niesprawiedliwości w podziale dochodów pomiędzy jednostkami samorządu terytorialnego, będących konsekwencją nierównego podziału podatków, płaconych przez elektrownię i kopalnię Bełchatów. Bo trzeba sobie powiedzieć jasno: w naszym ustroju prawnym zmiana granic jest jedynym rozwiązaniem, dzięki któremu pieniądze z państwowego koncernu zamiast do jednej gminy, mogą być w sprawiedliwy sposób dystrybuowane do kilku samorządów.
Na tej zmianie korzysta wielu
Gdy w 2022 roku zmieniano granice między obiema gminami, spełniono wszystkie ustawowe przesłanki - gospodarcze, społeczne i kulturowe. Ale tym, co tę zmianę szczególnie uzasadniało, był interes publiczny i dobro wspólne. W założeniu miała ona wywołać pozytywne skutki społeczne i gospodarcze i tak się stało. Gmina Bełchatów (która jest największą gminą Powiatu bełchatowskiego, z jednym z najwyższych sald migracji w regionie - liczba mieszkańców w ciągu ostatnich 5 lat wzrosła tu o ponad 15 procent, o dwukrotnie większym obszarze i dwa razy wyższej liczbie mieszkańców niż Gmina Kleszczów) została głównym, ale nie jedynym beneficjentem tej zmiany. Faktycznie, to do jej budżetu trafia co roku prawie 70 mln zł. Ale one tu nie znikają, Gmina Bełchatów przekazuje je dalej. Miliony złotych co roku trafiają do samorządów z terenu Powiatu bełchatowskiego oraz do bełchatowskiego szpitala i służb mundurowych. Liczby nie kłamią: w sumie w latach 2022 - 2025 na dotacje dla JST, etc., Gmina Bełchatów przeznaczyła aż 71 mln zł, czyli ponad 25 procent wpływów, pozyskanych dzięki zmianie granic!
A jak to wyglądało ze strony Gminy Kleszczów? Najbogatsza gmina w Polsce, w 2019 roku zadeklarowała że będzie pomagać biedniejszym sąsiadom. I w 2019 roku udzieliła niespełna 5 mln zł dla JST i szpitali. W 2020 roku było to 13,3 mln zł, a w 2021 roku już tylko 10,7 mln zł.
Po zmianie granic, w latach 2022-2023 ta najbogatsza gmina w Polsce przeznaczyła na pomoc innym samorządom i szpitalom niecałe 489 tys. zł. W tym samym okresie Gmina Bełchatów, dysponująca bez porównania niższym budżetem, na dotacje dla JTS i szpitali przeznaczyła 42 mln zł.
"Okradziona" gmina, czyli jak wygląda bieda w Kleszczowie
W 2021 roku Kleszczów alarmował, że zmiana granic i "okradzenie" tej gminy z elektrowni (bo takiej nomenklatury do tej pory używa się w Kleszczowie), załamie ich możliwości inwestycyjne. Nic takiego im nie grozi. W 2021 roku (czyli przed zmianą granic) wydatki majątkowe wynosiły w Kleszczowie 82 mln zł. W 2024 roku - 90,7 mln zł (po planie na koniec grudnia 2024). Plan wydatków majątkowych na 2025 rok to 84,5 mln zł. Budżet Gminy Kleszczów jest więcej niż bezpieczny, bo na terenie tej gminy nadal funkcjonuje KWB Bełchatów, część obiektów Elektrowni Bełchatów oraz kopalniane i elektrowniane spółki. Mało tego - przez kilkadziesiąt lat korzystania z podatków płaconych przez kopalnię i elektrownię gmina zgromadziła oszczędności, które pozwalają w Kleszczowie szacować nadwyżkę budżetową na 2025 rok na (uwaga!) 477 mln zł. Zmiana granic nie zmieniła również tego, że Gmina Kleszczów pozostaje najbogatszą gminą w Polsce. Dochód per capita przed zmianą granic wynosił tu prawie 30 tys. zł na mieszkańca. Po zmianie granic jest to ponad 23 tys. zł na osobę. To wciąż ponad 8 razy więcej, niż wynosi średnia dla kraju.
A jak zmiana granic wpłynęła na realia Gminy Bełchatów? Te dodatkowe wpływy, które od trzech lat trafiają do budżetu, nie zostały "przejedzone". Gmina Bełchatów, od kilkudziesięciu lat funkcjonująca w cieniu zakładów bełchatowskiego zagłębia, wreszcie jest w stanie próbować nadrobić infrastrukturalne zapóźnienia.
- Nie ulepszamy drogich, dobrze działających przedsięwzięć, jak to od lat mogą robić włodarze Gminy Kleszczów - mówi wójt Gminy Bełchatów Konrad Koc. - My zaspokajamy podstawowe potrzeby mieszkańców budując drogi, chodniki, sieci kanalizacji i wodociągi, których po prostu do tej pory nie było. W porównaniu z 2021 rokiem wydatki na inwestycje zwiększyły się ponad pięciokrotnie. W 2025 roku zaplanowane są one w wysokości 84 mln zł, co stanowi 45 procent ogółu wydatków. O skali potrzeb i tempie zmian świadczy fakt, iż w roku 2025 realizowanych jest na terenie gminy ponad 100 inwestycji - podkreśla Koc.
Komu pomoże "odwrócenie" granic?
Gmina Kleszczów zabiega teraz o ponowną zmianę granic. Tym razem na swoją korzyść. Tymczasem bełchatowska kopalnia i elektrownia będą funkcjonować jeszcze przez kilka lat. Później cały region czeka niechybna transformacja gospodarcza. Dla mieszkańców ośmiu gmin powiatu bełchatowskiego oznacza to drastyczną zmianę. Czy są do niej przygotowane? Gmina Kleszczów z infrastrukturą, jakiej nie ma w żadnej innej gminie w kraju i z setkami hektarów doskonale przygotowanych stref przemysłowych - w zasadzie tak. Pozostałe samorządy - absolutnie nie są na to gotowe. "Odwrócenie" zmiany granic, tak jak tego chce Kleszczów oznacza, że najbogatsza gmina w kraju, licząca niespełna 7 tysięcy mieszkańców, stanie się jeszcze bardziej zamożna i będzie mogła jeszcze bardziej powiększyć swoje zasoby finansowe.
Za to odebranie tym ośmiu pozostałym samorządom dodatkowych środków, które jeszcze przez kilka lat mogłyby do nich płynąć z racji funkcjonowania zagłębia, skazuje je na jeszcze bardziej dotkliwy w skutkach brak możliwości zabezpieczenia zaplecza infrastrukturalnego i społecznego. Jeśli dojdzie do "odwrócenia" granic, to w obliczu transformacji te gminy i miasta pozostaną bezbronne, bez możliwości przygotowania nowych miejsc pracy i zabezpieczenia podstawowych potrzeb swoich mieszkańców.
Zmiana, której dokonano w 2022 roku była tym, na co mieszkańcy Powiatu bełchatowskiego czekali całe dekady. Pozwoliła przynajmniej próbować nadrabiać wieloletnie zapóźnienia inwestycyjne. Odkąd Elektrownia Bełchatów znajduje się w granicach Gminy Bełchatów, na terenie całego powiatu budowane są nowe drogi, sieci kanalizacyjne, szkoły i obiekty użyteczności publicznej. Takich możliwości rozwoju samorządy te nie miały, gdy obręb Wola Grzymalina położony był w granicach Gminy Kleszczów. Powrót do granic sprzed 2022 roku w praktyce oznaczać będzie zahamowanie rozwoju całego regionu i drastyczny spadek zaufania obywateli do władzy.
Ramka:
Zmiana granic administracyjnych między Gminą Bełchatów a Gminą Kleszczów, została wprowadzona na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 2021 roku w sprawie ustalenia granic niektórych gmin (Dz. U. 2021 poz. 2444) z dniem 1 stycznia 2022 roku. Polegała ona na przyłączeniu do Gminy Bełchatów obrębu ewidencyjnego Wola Grzymalina, na terenie którego działa kilka podmiotów gospodarczych, w tym część terenów PGE GiEK S.A. Oddział Elektrownia Bełchatów, Sempertrans Bełchatów Sp. z o.o., "ELBEST" Sp. z o.o. czy Przychodnia Zdrowia Mega Med Sp. z o.o. Podatki, jakie wpływają do budżetu samorządu z tytułu ich funkcjonowania, to kwota rzędu ok. 70 mln zł (w tym podatki od nieruchomości, środków transportowych, podatek leśny i opłata eksploatacyjna). Dla lokalnych samorządów zmiana granic była jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich dwóch dekad. Zmieniła ona redystrybucję podatków z państwowego koncernu w ten sposób, że przestały płynąć tylko do jednej, liczącej niecałe 7 tysięcy mieszkańców, gminy Kleszczów, a zaczęły trafiać do całego powiatu bełchatowskiego, liczącego prawie 110 tysięcy mieszkańców. |